Pączkujące powierzchnie magazynowe
Na polskiej mapie dystrybucyjnej w najbliższym czasie najbardziej pożądanymi lokalizacjami będą okolice Katowic, Wrocławia, Warszawy, Poznania i Gdańska - uważa Maciej Madejak, wiceprezes ProLogis, największego dewelopera obiektów magazynowych w Polsce. Portfolio fi rmy liczy 1,5 mln metrów kwadratowych powierzchni magazynowej wybudowanej i 247 tys. metrów kwadratowych powierzchni w trakcie budowy. Na Prologis przypada aż 36 proc. polskiego rynku.
Obecnie w każdym z sześciu regionów operacyjnych firmy w Polsce mamy projekty, w ramach których dobudowywany jest kolejny obiekt, wkopywana w ziemię pierwsza łopata bądź zakupywany grunt -twierdzi Madejak.
Madejak ma nadzieję, że przyznanie Polsce prawa do organizacji mistrzostw Euro 2012 wpłynie na budowę i poprawę stanu polskich dróg, co ułatwi dostęp do nowych lokalizacji i regionów. I w związku z tym przewiduje dalszą ekspansję deweloperów na wschód.
Tendencję potwierdza Stanisław Lukowicz, dyrektor generalny polskiego oddziału firmy logistycznej Kuehne+Nagel, chociaż wskazuje on na nieco inne powody tego zjawiska.
Coraz częściej występują problemy ze znalezieniem pracowników, szczególnie w regionie centralnej Polski, tj. trójkącie Piotrków-Łódź-Tomaszów. Skutkiem tego może być przesunięcie inwestycji logistycznych na tereny wschodniej Polski. Sprzyjać będzie temu fakt, że coraz więcej inwestorów prowadzi interesy z krajami Europy Wschodniej. To spowoduje wzmożone inwestycje wzdłuż naszej wschodniej granicy - mówi Lukowicz.
To wszystko nie znaczy bynajmniej, że na dotychczas najbardziej oblegane lokalizacje nie będzie już zapotrzebowania. Jak wynika z ostatniego raportu fi rmy Cushman & Wakefi eld, na Warszawę i okolice przypada w tej chwili prawie połowa powierzchni dostępnej w Polsce. Chociaż dominacja ta będzie malała, to nie będzie to proces szybki. W zeszłym roku 16 proc. nowo powstałych magazynów zostało zlokalizowanych w okolicach stolicy.
Dalszego rozwoju infrastruktury logistycznej w centrum kraju spodziewa się Aleksander Mączko, dyrektor, członek zarządu M&M Logistik. To tu bowiem nadal lokować się będą przede wszystkim producenci i dystrybutorzy. Wybór miejsca determinuje po prostu fakt, że jest to najwygodniejszy punkt do tego, żeby móc zorganizować sprawną dystrybucję na terenie całego kraju.
Źródło: http://logistyka.wnp.pl